Kosmetyki do włosów

eksperymenty i pielęgnacja początkującej włosomaniaczki

Katastrofa na głowie

Wraz z zimową zmianą pogody na mojej głowie również pojawiła się zmiana – lecz katastrofalna. Same zimne temperatury nijak nie wpłynęły na stan moich włosów ; jednakże w pomieszczeniach grzejemy, powietrze staje się suche, co (jak powszechnie wiadomo) nie jest dobre ani dla włosów, ani dla cery. Tak samo, drastyczna zmiana temperatury w otoczeniu z tej, ogrzanej, suchej na mróz nie wpływa na nie dobrze.

Jednakże, prawdziwe problemy rodzi kolejna zmiana pogody, a mianowicie roztopy i gwałtowny wzrost temperatury. Pomijając kwestie anomalii klimatycznych, wysoka wilgotność nie robi nic dobrego z naszymi włosami; tak się stało i u mnie obecnie. W moim mieście jest mgła, opady i plus 3 stopnie. Mimo, że z natury mam proste włosy, pod wpływem tych warunków zamieniają się w splątane siano, którego nie mogę później doczesać.

Żadne olejki, jedwabie, upinanie włosów nic nie zmienia. Nawet nie wrzucę na bloga zdjęcia, jak to wygląda, za bardzo mi wstyd.

Jak to przetrwać?

Przycinanie końcówek kluczem do pięknych włosów – fakt, czy mit?

Przycinanie końcówek to kontrowersyjny temat we włosowej blogosferze. Wiadomo, że zapuszczając długie włosy, nie chcemy ich przycinać, bo oczekujemy odwrotnego efektu. Trudno regularnie ciąć coś, co właśnie ma rosnąć. Z drugiej strony – nie przycinane włosy owszem, rosną, lecz te końce nie są zdrowe, silne, na dodatek  zakłamują rzeczywistą długość włosów  – bo są połamane.

Continue reading

Warkoczu, rośnij!

DSC_1476

Jak pamiętacie, w zeszłym miesiącu ścięłam włosy, i to dość sporo, bo prawie o 10 cm. Musiałam je wzmocnić, pozbyć się zniszczonych końcówek, które wyglądem przypominały choinkę. Przyszło mi to z bólem, bo generalnie chcę zapuścić długie włosy – i stale mam z tym problem. Nigdy nie miałam ich silnych ani grubych, ale ignorowałam ich stan zapuszczając tak po prostu, bez wspomagaczy i należytej pielęgnacji.

Continue reading

Kultowa szczotka Tangle Teezer

DSC_1436

Zachęcona wieloma baaaaardzo pozytywnymi opiniami w blogosferze (i nie tylko!) postanowiłam nabyć w końcu sławną szczotkę do włosów Tangle Teezer. Od około dwóch lat słyszę o jej świetnym działaniu, a popularność szczotki. cały czas rośnie. Jako włosomaniaczka nie mogłabym nie sprawdzić, o co cały ten szum!

Continue reading

Zmiany, zmiany!

Zgodnie z zapowiedzią, ścięłam włosy. Nie przyszło mi to łatwo – każda z nas marzy przecież o imponującej długości kosmyków.  Moje włosy nigdy nie należały do mocnych ani gładkich, a po czerwcowej chorobie zrobiły się totalnie wyniszczone. Sporo ich wypadło i mam świadomość, że wypadnie jeszcze jakaś ilość – każda niedotleniona komórka. Ścięłam niemal 10 cm. Wszystko, co było poszarpane, rozdwojone i matowe. Doszłam do wniosku, że nie jestem w stanie utrzymać tej długości w tak złym stanie i jest to pozbawione sensu – i tak nie było jej widać.

Zostałam zatem z włosami sięgającymi pół pleców (wysokość zapięcia od stanika), za to będącymi w dobrym stanie. Nie zahamowało to oczywiście wypadania, lecz miało na celu przede wszystkim wzmocnienie ich i pozbycie się nieodwracalnie zniszczonych końcówek.

Od wczorajszego cięcia, dotykam się po głowie cały czas, bo mam wrażenie, że nic tam nie zostało, pozbyłam się ciężaru długich włosów na plecach. Wszyscy, którzy mnie widzieli powiedzieli, że zmiana wyszła mi na dobre i mam nie wymyślać :)

DSC_1412